Urny dla naiwnych

W serwisie Liberalis mamy artykuł „Mój głos” autorstwa Patryka Bąkowskiego. Patryk broni idei głosowania w wyborach demokratycznych.

Cóż – nie ma tu specjalnie czego bronić. Polscy wolnościowcy głosują dość ochoczo a jeśli już od głosowania się powstrzymują to raczej nie z powodu absencji ideologicznej.

Polemika z poglądami, których jedyną zaletą jest ich powszechność mija się z celem.

Zawsze jednak można przytoczyć ciekawe fakty.

Czy społeczność, która w demokratycznym cyrku nie głosuje pozbawia się wpływu na swe życie?

Programowo nie głosują np. amisze.

Amisze nie wysyłają dzieci do szkół publicznych. Nie uznają konieczności kształcenia dłuższego niż do 14 roku życia (podobno w USA jest obowiązek do lat 16), nie służą w wojsku ani służbie zastępczej (nawet Świadkowie Jehowy mają obowiązek służby zastępczej) itd.

„W latach 50., gdy wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenie socjalne, amisze uznali, że dla nich to wspólnota jest ubezpieczeniem, które zapewnia ochronę, opiekę nad chorymi i starymi. Zgodnie z zasadą niepobierania pomocy od rządu odmówili płacenia składek, co doprowadziło do najazdów służb skarbowych na ich farmy oraz konfiskat i licytacji dóbr. Ostatecznie Kongres zwolnił członków ich wspólnoty z obowiązku ubezpieczania” (za Wikipedią)

Niech ci, co zasuwają do urn pochwalą się chociaż jedną dziesiątą takiej efektywności…

Chcielibyście zrozumieć jakim cudem amisze wygrali z potężnym rządem amerykańskim?

No cóż… chcieć a móc… :)

Maciej Dudek

Odpowiedzi: 12 do “Urny dla naiwnych”

  1. qatryk mówi:

    Jak zwykle się niezbyt dokładnie wyraziłem, więc sformułuje czego bronie, bo nie jest to jak piszesz obrona idei głosowania w wyborach demokratycznych. Uważam jedynie że jeżeli ktoś nie głosuje bo mu tak każe ideologia to pogrąża się w świadomości tego że jest kompletnie nieodpowiedzialny za swoje życie i kieruje nim jakiś cholerny Lewiatan.
    To co piszesz chcieć a móc - zobacz w Hameryce powstała idea wolnego stanu - czy uważasz że ten wolny stan powstanie jak zbierze się w nim kupa ludzi o libertariańskich poglądach którzy nie pójdą do głosowania? Dupa. Ja po prostu nie chce żadnych rewolucji, ot tyle. Uważam że nasze idee są na tyle słuszne że da rade do nich ludzi przekonać, ale mówiąc im że głosowanie jest nic nieznaczącym gestem który umacnia jedynie obecny stan, jest moim zdaniem krokiem w złą stronę bo uczy jak napisałem zwykłej nieodpowiedzialności.

  2. Maciej Dudek mówi:

    Ja np. nie głosuję i nie pogrążam się w świadomości, że jestem kompletnie nieodpowiedzialny za swoje życie.

    Zależy też, co uważasz za rewolucję. Jeśli dużą zmianę - no to najlepszym sposobem jej uniknięcia będzie zachowanie tego co jest teraz. W takim przypadku Twoje głosowanie jest racjonalne bo chcesz czegoś innego niż np. ja.

    No a co z tymi amiszami?

  3. RadekFF mówi:

    Amisze w USA (podobnie jak Indianie) zostali zapisani do “chronionej mniejszości”. Z punktu widzenia demokracji i państwa opiekuńczego to nic nie wnosi do zmiany systemu. USA nie poszły na wojnę religijną z Amiszami i trudno się dziwić.

    Tak samo jak Świadkowie Jehowy mogą być zwolnieni z obowiązkowej służby wojskowej (lub nie) i to nie podważa ogólnej zasady, że urzędnik może kogośtam powołać i kogośtam zwolnić.

  4. qatryk mówi:

    Maćku, racja - ja nie mówie że niegłosując z automatu stajesz się nieodpowiedzialnym. Ale po świecie nie chodzą same Maćki czy Patryki. Jeżeli zachęca się do niegłosowania pogłębia się maraz i świadomość tego że nie masz żadnego wpływu na rzeczywistość.
    Co uważam za rewolucje? No nie bądźmy śmieszni. Rewolucji niesie za sobą zawsze ofiary, a to mi ni jak współgra z wolnościowymi ideami. Nie można ludzi zmusić do wolności i wpaść do sejmu jak to kiedyś napisał zdaje się Jeremi i zakrzyczeć “Nikt nie spodziewał sie libertariańskiej inkwizycji”. Jakbyś to zrobił z automatu zaprzeczyłbyś całej ideologi.

    Co do amiszy: co do nich to dwie sprawy: zobacz oni wykrztałcili sobie pewną autonomie, ale już nie mają na tyle siły aby uregulować ją prawnie, a to właśnie m.in. dlatego że nie głosują.
    Jak wyobrażasz sobie wykształcenie takiej autonomi u nas (nawet takiej jak u amiszów bez usankcjonowania prawnego) w momencie w którym zachęcasz do niegłosowania ludzi rozproszonych po całym kraju? Amisze maja tę przewage że są skupieni w swoich miastach, wioskach i moga sobie pozwolic na olanie państwa.
    Co więcej cały czas tak naprawdę ktoś może przyjść i im powiedzieć jak mają żyć - jest to tylko kwestia jaki głupek przejmie władze.
    O wiele fajniejszym pomysłem wydaje mi sie wspominany wolny stan. Tam nie dość że będzie można wykształcić autonomie to jeszcze będzie ona musiała być w pełni respektowana przez resztę kraju i jego władze.
    Wracając do głosowania. Rozumiem że chciałbyś żyć w wolnym świecie jak najszybciej, ja też bym chciał. Ale bądźmy racjonalni: nie da ot tak sobie przejść z tego co mamy do ideału. Na to trzeba lat pracy w przekonywaniu ludzi do tego że mają wybór. A robienie z nich jeszcze większych idiotów: mówiąc będziesz miał wybór jak nie pójdziesz do wyborów zupełnie mija się z celem.

  5. qatryk mówi:

    sory za ortografie:>

  6. Maciej Dudek mówi:

    @Radek i Patryk

    Fakt jest faktem - amisze wywalczyli sobie brak obowiązkowych ubezpieczeń socjalnych. Wszyscy muszą - a oni nie.

    To czy jest to trwałe czy nietrwałe, czy wnosi to coś z punktu widzenia demokracji czy nie, czy jest to pomysł fajny czy niefajny - to rozmienianie sprawy na drobne.

    Jest tak - głosujący polscy wolnościowcy bulą na obowiązkowe ubezpieczenie, niegłosujący amisze - nie bulą. Proste.

    Przegłosujcie chociaż tyle… Jakoś dziwnie jestem przekonany, że się Wam nie uda :)

  7. qatryk mówi:

    Maćku zbierz grupe ludzi, nawet nie koniecznie wolnościowców co to nie będą chcieli płacić ubezpieczenia, zamieszkajcie sobie razem na jakiejś wsi i myślę że szansa na nie płacenie ubezpieczenia momentalnie ci wzrośnie. Szczególnie gdy będziesz pasł krowy i sprzedawał ich mleko biorąc pieniądze do ręki.
    pozdrawiam

  8. Maciej Dudek mówi:

    Tak, i kupię sobie czarny kapelusz i zapuszczę brodę bez wąsów :) Myślisz, że warunkiem koniecznym są tu krowy?

  9. qatryk mówi:

    no nie, może być np reaktor MOCVD:>

  10. xtonyx mówi:

    qatryk - za swoje życie to może i jesteś odpowiedzialny, ale czemu chcesz być także odpowiedzialny (wbrew mojej woli) także za moje? Czy jeśli widzisz kogoś kradnącego radio z samochodu i podasz mu do reki śrubokręt albo młotek lub gdy widzisz kogoś rabującego druga osobę i podajesz mu do reki pałkę to czy jest to wyraz odpowiedzialności? A to właśnie czynisz idąc do wyborów i dając broń-władzę rabusiom którzy okradają Ciebie (moze chcesz) i mnie (absolutnie nie chcę)

  11. qatryk mówi:

    Ja nikogo do niczego nie zmuszam - jedynie przekonuje że do wyborów pójść mimo wszystko warto.
    Ja zdaje sobie sprawe że złodziejstwo jest złodziejstwem, ale jeżeli mam wybór pomiędzy tym czy ktoś ma mi ukraś więcej czy mniej, choć to żaden wybór to i tak wole aby mi ukradł mniej. Co nie zmienia faktu że i tak będę krzyczał że zostałem okradziony.

  12. Vanessa mówi:

    Chcialabym sie dowiedziec : czy Amisze sa potomkami obywateli szwajcarskich czy niemieckich?
    Na jakiej zasadzie jedyna mieszkajaca rodzina Amiszow w Polsce , ktorzy nie maja obywatelstwa polskiego kupili gospodarstwo rolne ? … w przyszlym roku dostana obywatelstwo polskie, czy bedzie obowiazywal ich 7-ga dzieci przymusowy system edukacyjny w szkole?

Napisz odpowiedź